Kategoria: Dom wczoraj i dziś

NAJCZĘSTSZY PRZYPADEK

Takim najczęściej spoty­kanym przypadkiem jest zamieszkiwanie wspól­noty gospodarczej nie utworzonej na zasadach dobrowolności, a składającej się z dwóch lub więcej rodzin lub oddzielnych gospodarstw do­mowych w jednym mieszkaniu. Stąd powszech­nie uznawana, choć w praktyce z konieczności nie zawsze przestrzegana zasada jednorodzin­nego zasiedlania mieszkań. Nie jest to jednak zasada niezmienna, lecz zależy ona od struk­tury organizacji społecznej. Tak np. w starożyt­ności i średniowieczu przestrzennej jednostce wspólnego mieszkania odpowiadała wspólnota gospodarcza, w której skład wchodziły poza wła­ściwą rodziną również służba, czeladź, inne oso­by związane z rodziną główną więzami gospo­darczymi i społecznymi. Przemiany społeczne i obyczajowe zachodzące obecnie w wielu kra­jach zachodnich pozwalają przypuszczać, że w przyszłości może nastąpić ponowne zachwia­nie zasady identyfikującej rodzinę z mieszka­niem i gospodarstwem domowym. Np. w Sta­nach Zjednoczonych, RFN i w Szwecji, a także w innych krajach, powstają wspólnoty mieszka­niowe grup nie stanowiących rodzin w znacze­niu tradycyjno-bioiogicznym.

Witaj na moim serwisie!
Jestem agentem nieruchomości z długoletnim doświadczeniem. O tej branży wiem już chyba wszystko mam nadzieję, że zainteresują Cię informacje jakie tutaj zamieszczam.
Zapraszam do śledzenia mojego bloga na bieżąco!

W PRZYSZŁOŚCI

W przyszłości, być może, wystąpią w podobnych schematach do­browolne wspólnoty jako społeczno-organizacyj- ny odpowiednik jednostki przestrzennej, którą jest mieszkanie. Innym przykładem możliwych, a jeszcze mało rozpoznanych zakłóceń, wskutek odstępstwa od tradycyjnych cech identyfikacyj­nych między naszymi trzema skalami mogą stać się lansowane obecnie domy-giganty o po­jemności równej zaludnieniu tradycyjnego miasta. Przemiany zachodzące w toku historii we wzajemnej koordynacji hierarchicznych jednos­tek organizacji społeczeństwa i jednostek prze­strzennych, a także poglądy myślicieli i teore­tyków na te sprawy są obszerną dziedziną, któ­ra w pełni zasługuje na oddzielną monografię. Tutaj ograniczymy się do kilku uwag. W dzie­dzinie najmniejszej jednostki przestrzennej, któ­rą jest mieszkanie, poglądy i praktyczne rozwią­zania poruszają się w obszarze między wysoce indywidualistycznymi i skrajnie kolektywisty­cznymi rozwiązaniami. Wydaje się jednak, że generalna linia rozwojowa przebiega od pełnej wspólnoty mieszkaniowej szczepu w mieszkaniu kolektywnym poprzez wielkie gospodarstwo ro­dzinne średniowiecza i wiejski typ rodziny wie­lopokoleniowej, zamieszkującej wspólnie ze służbą, ku współczesnemu miejskiemu mieszka­niu dwupokoleniowej rodziny podstawowej.

Witaj na moim serwisie!
Jestem agentem nieruchomości z długoletnim doświadczeniem. O tej branży wiem już chyba wszystko mam nadzieję, że zainteresują Cię informacje jakie tutaj zamieszczam.
Zapraszam do śledzenia mojego bloga na bieżąco!

W WIELU OKRESACH

W wielu okresach reformatorzy społeczni wy­stępowali z mniej lub bardziej utopijnymi pro­jektami kolektywnych form zamieszkiwania, widząc w nich drogę prowadzącą do większej harmonii społecznej i doskonalszego świata. Idee takie były także lansowane we wczesnych la­tach budowy Państwa Radzieckiego (Socgorod architekta Milutina i inne projekty), nie docze­kały się jednak realizacji przekraczającej ramy eksperymentu nie doprowadzonego do końca (dom kolektywny czeskiego architekta Linharta w Litwinowie). O współczesnych eksperymen­tach była już mowa. Można też do nich zaliczyć utopijne idee kolektywnego współżycia, głoszo­ne przez środowiska ruchu hippiesów, które jed­nak, jak się wydaje, dotychczas nigdzie nie Zna­lazły nawet prób realizacji w postaci budowy nowych obiektów mieszkalnych dostosowanych do propagowanej przez hippiesów formy życia. Być może zresztą, że samo podjęcie takiej reali­zacji zaprzeczałoby ich filozofii. Odrębnym zagadnieniem są oczywiście spe­cjalne formy mieszkalnictwa zbiorowego, jak np. domy dla ludzi starych, domy studenckie i mło­dego robotnika itd. Tutaj forma kolektywnego mieszkania jest uzasadniona w sposób obiektyw­ny sytuacją życiową mieszkańców i posiada swoje wiekowe tradycje.

Witaj na moim serwisie!
Jestem agentem nieruchomości z długoletnim doświadczeniem. O tej branży wiem już chyba wszystko mam nadzieję, że zainteresują Cię informacje jakie tutaj zamieszczam.
Zapraszam do śledzenia mojego bloga na bieżąco!

MIESZKANIE A PRZEMIANY OBYCZAJOWE

Mieszkanie, dom mieszkalny, jako centralny punkt w mikrosystemie odniesienia do nieogra­niczonej czasoprzestrzeni, jest przedmiotem szczególnego znaczenia dla jednostki i rodziny. Nic więc dziwnego, że od zamierzchłej prze­szłości z budową i użytkowaniem mieszkania wiązano pewne wierzenfa i obrzędy, których pozostałości zachowały się do naszych czasów. Ciekawych śladów można doszukiwać się w po­tocznej mowie i w porzekadłach ludowych. Mó­wią one zarazem, które elementy mieszkania były nosicielami szczególnych znaczeń i jaką rolę odgrywały w sposobie życia rodziny i spo­łeczeństwa. Oto kilka przykładów: zwrot „pod­trzymywanie ogniska domowego”, używany ja­ko symbol harmonijnego życia rodzinnego, wy­wodzi się niewątpliwie z centralnego miejsca ogniska, gwarantującego bezpieczeństwo i umoż­liwiającego przygotowanie strawy w ramach or­ganizacji całego życia wspólnoty mieszkaniowej. Symbolami mieszkania są próg i dach ze względu na ich szczególną rolę obronną i ochron­ną.

Witaj na moim serwisie!
Jestem agentem nieruchomości z długoletnim doświadczeniem. O tej branży wiem już chyba wszystko mam nadzieję, że zainteresują Cię informacje jakie tutaj zamieszczam.
Zapraszam do śledzenia mojego bloga na bieżąco!

WPUSZCZENIE ZA PRÓG

Wpuszczenie kogoś „za własny próg” i „pod własny dach” oznacza, że jest on przyjacielem. Przestrzeń „w moich czterech ścianach” jest symbolem wolności osobistej, a także wyrazem identyfikacji osoby z mieszkaniem. Kładzenie „kamienia węgielnego” lub „podwalin” jest ak­tem uroczystym, symbolizującym podjęcie wszelkiego ważnego dzieła. Wreszcie „dzielenie stołu i łoża” staje się symbolem wspólnoty mał­żeńskiej.Z epoki przed upowszechnieniem wielorodzin­nych domów pochodzi też zwyczaj utożsamiania pojęcia domu i mieszkania. „W moim domu”mówi o swoim mieszkaniu również lokator mieszkania M3 w największym bloku wieloro­dzinnym.Przemiany obyczajowe znajdują swoje bez­pośrednie odbicie w sposobie budowania i użyt­kowania mieszkań, zwłaszcza w podziale miesz­kania na sfery: publiczną, do której dopuszcza się obcych, prywatną, do której dostęp poza do­mownikami mają tylko bliscy znajomi, i wresz­cie w obrębie tej sfery ewentualne podsferv osobiste i zamknięte, zastrzeżone dla określo­nych osób lub określonych czynności.

Witaj na moim serwisie!
Jestem agentem nieruchomości z długoletnim doświadczeniem. O tej branży wiem już chyba wszystko mam nadzieję, że zainteresują Cię informacje jakie tutaj zamieszczam.
Zapraszam do śledzenia mojego bloga na bieżąco!

W DOBRYM DOMU

Kryteria przydzielania poszczególnych funk­cji mieszkaniowych do poszczególnych sfer mieszkania różnią się nieraz diametralnie w roz­maitych kręgach cywilizacyjnych. W obrębie tych samych grup etnicznych i krajów ulegają one charakterystycznym przemianom w czasie. Przykładem może być spożywanie posiłków w miejscu, gdzie są one przyrządzane. W dzie­więtnastowiecznej kulturze mieszczańskiej zwy­czaj ten uważano za właściwy niższej klasie spo­łecznej. W „dobrym” domu mieszczańskim kuch­nia należała co najmniej do sfery prywatnej, jeżeli nie aż zamkniętej mieszkania, jakby gotowanie było czynnością wstydliwą. Wiele przyczyn — m.in. zanik służby domowej — zło­żyło się na to, że obecnie w krajach kapitali­stycznych, nawet w rodzinach przynależnych do wysokich sfer burżuazji, spożywanie posił­ków w kuchni lub w bezpośrednio do niej przyległym aneksie stało się rzeczą powszechną. Jednocześnie gotowanie na widoku i nawet przy pomocy gości stało się rodzajem snobistycznej rozrywki towarzyskiej.

Witaj na moim serwisie!
Jestem agentem nieruchomości z długoletnim doświadczeniem. O tej branży wiem już chyba wszystko mam nadzieję, że zainteresują Cię informacje jakie tutaj zamieszczam.
Zapraszam do śledzenia mojego bloga na bieżąco!

WZAJEMNA PROPORCJA SFER

Wzajemna pro­porcja sfer — prywatnej i publicznej, a także klasyfikacja czynności na wykonywane publicz­nie, w towarzystwie, w gronie rodzinnym, in­dywidualnie i w ukryciu — stanowi więc wier­ne odbicie zachodzących przemian społecznych, a także ekonomicznych i technicznych. Dla po­parcia tej ostatniej tezy można, znów na przy­kładzie gotowania w towarzystwie, wykazać, w jak dużym stopniu do tego przyczynił się po­stęp techniczny w prowadzeniu gospodarstwa domowego, choćby przez zastąpienie otwartego ogniska piecem gazowym, elektrycznym lub promiennikiem.W tablicy 2 zestawiono . klasyfikacje pięciu wybranych czynności spełnianych w mieszka­niu według wymienionych poprzednio pięciu ka­tegorii. Tablica odnosi tę obyczajową klasyfika­cję do cywilizacji rzymskiej i muzułmańskiej, a w odniesieniu do cywilizacji zachodnioeuro­pejskiej, do okresów średniowiecza, odrodzenia, baraku, XIX i XX wieku.

Witaj na moim serwisie!
Jestem agentem nieruchomości z długoletnim doświadczeniem. O tej branży wiem już chyba wszystko mam nadzieję, że zainteresują Cię informacje jakie tutaj zamieszczam.
Zapraszam do śledzenia mojego bloga na bieżąco!